FIRMA

 

Firma Turkish

 

Talerz perkusyjny to jeden z najbardziej subtelnych instrumentów, na jakie możemy trafić. Każda ręcznie kuta blacha posiada niepowtarzalny charakter i jest unikalna ze względu na ręczną produkcję. Nigdy nie ma dwóch podobnych egzemplarzy, tak samo jak nie ma dwóch identycznych muzyków.

Talerze, jak każdy instrument perkusyjny, posiada szerokie spektrum brzmienia. Sekretem firmy Turkish jest odpowiedni dobór materiałów, które z chirurgiczną precyzją eksponują pożądane barwy. To długi proces

- wiele lat doświadczenia oraz zakorzeniona w tradycji artystyczna obróbka metalu, dają w efekcie tak piękne talerze.

Proces produkcji sięga swoimi korzeniami do początków XVII wieku. Rozgrzane do czerwoności dyski są wypalane w specjalnych piecach. Brąz, czyli połączenie cyny i miedzi, przechodzi najpierw surową selekcję, zanim zostanie przetopiony na talerze. Płynny metal odlewany jest do form, które nadają przyszłemu talerzowi wstępny kształt. Po procesie schładzania dysk ląduje w tradycyjnym piecu, grzanym drewnem i węglem. Gdy każdy odlew nabierze solidnej konsystencji, zostaje dodana kolejna, koncentryczna warstwa na środku talerza - to przyszły bell. Po skrawaniu, blacha ląduje w warsztacie, gdzie jest ręcznie przekuwana - to największy sekret firmy Turkish. Każdy talerz jest dostrajany w zależności od swojego charakteru do pożądanej barwy i głośności. Po procesie przekuwania, kiedy blacha jest już perfekcyjnie skomponowana, trafia na proces skrawania i polerowania. Frezowanie oraz wycinanie specjalnych wersji także zachodzi na ostatecznym etapie produkcji. Polerowanie ręczne to żmudny proces, który wieńczy skomplikowaną operację.

Talerze Turkish muszą być perfekcyjne – sztuki wybrakowane na etapie strojenia  są bezprecedensowo odrzucane na śmietnik.

I teraz nasz świeżo upieczony talerz jest gotowy do gry! Rzadkie i magiczne instrumenty w naturalny sposób wiążą ze sobą tradycję Istambułu – od zawsze nierozłącznego z muzyką całego świata. Są tworzone, aby pieścić ucho i dostarczać szerokiego spektrum brzmień. Możemy śmiało powiedzieć, że konkurencja produkująca swoje świecidełka nie ma żadnego prawa nazywać ich talerzami – gdyż brakuje im tego, co w muzyce najważniejsze – ducha.

Tworzenie blach to piękny proces - ma więcej wspólnego z alchemią, niż z metalurgią. Nie bez powodu mówimy, że magia firmy Turkish zaczyna się w uchu i sercu każdego perkusisty.